egzaminy DELE gramatyka lekcje
od podstaw
zasady
wymowy
podręczniki
i słowniki
giełda nauka
słówek
forum korepetycje
język za język NEW
Księgarnia
językowa
Serdecznie zapraszamy: księgarnia językowa BookCity - www.bookcity.pl

:.: Forum - wpisy


Temat:

Zwiazki; Polka-Hiszpan



katalog: Inne / Inne
aga77730 23 Wrz 2009, 14:27 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
Witam serdecznie!
Zalozylam ten watek z mysla o nas-polkach mieszkajacych w Hiszpanii za sprawa swoich narzeczonych-mezow Españoles;-)
Ja mieszkam w Barcelonie prawie od dwoch lat. Mojego narzeczonego poznalam w Polsce kiedy to przylatywal do nas w delegacje do pracy. Poczatki nie byly latwe bo ani ja nie znalam hiszpanskiego, ani on polskiego- wiec komunikowalismy sie po angielsku. Ale z czasem wchlanialam hiszpanski jak gabka;-) i teraz juz rozumiemy sie bez problemu. Po mimo niektorych roznic kulturowych swietnie sie dogadujemy i mysle ze juz tu zapuszcze "korzenie"...

Piszcie swoje historie i doswiadczenia jak to bylo z wami;-) Ciekawe ile nas sie nazbiera...
Pozdrowienia!
Maciek8333 24 Wrz 2009, 00:08 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
Witam, jestem Maciek i jestem w zwiazku z Hiszpanka od dwoch lat. Chetnie podzielil bym sie swoimi doswiadczeniami ale czuje sie troche urazony twoim zapytaniem jedynie o Polki, nierozumiem dlaczego dyskryminujesz w taki sposob meska czesc tego forum... no ale napewno masz jakies swoje osobiste powody w ktore ja wnikac nie bede i pomimo tego zycze Tobie szczescia z Twoja druga polowka.

Pozdrawiam
chiquita;) 24 Wrz 2009, 00:39 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
haha MAciek nie sadze ze powinienes sie czuc urazony... po prostu to jest duuuuzo czestsze zdaje mi sie;)
ja mam narzeczonego w hiszpanii ale ekwadorczyka wiec chyba sie nie zaliczam ;)
aga77730 24 Wrz 2009, 18:13 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
Zapytalam o Polki poniewaz jestem kobieta i ciekawi mnie zdanie innych kobiet na temat zwiazku z Hiszpanem- nie mialam najmniejszego zamiaru nikogo dyskryminowac;-)
Pozdrawiam!
Alutkilla 24 Wrz 2009, 23:28 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
Hej Aga, moja historia jest właściwie identyczna :)
Mieszkam od roku w Barcelonie, na początku angielski... właściwie pod wszystkim z Twojego postu mogłabym się podpisać, z tym że jestem tutaj krócej :)
Jak przyjęła Was rodzina hiszpańska? Mnie cudownie, jestem pozytywnie zaskoczona. Chociaż o Polsce nie wiedzą prawie nic.
Kurczę, chętnie się powymieniam refleksjami, fajny temat!
sylviu 24 Wrz 2009, 23:36 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
hee a ja tak dołożę pytanko od siebie z ciekawości:) czy Wasi Hiszpanie mówią po polsku, względnie uczą się? :)
pozdrawiam:)
Alutkilla 25 Wrz 2009, 00:42 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
Mój nie mówi, poza paroma zwrotami których nauczył się w czasach młodości, kiedy spędzał lato w miejscowości do której przyjeżdżali Polacy na wakacje i się z nimi trzymał. Można sie domyślić jakie to słownictwo :D
Staram się go uczyć chociaż podstaw, ale wymowa czasami jest barierą że ho ho :)
Lapolacaloca 26 Wrz 2009, 01:12 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
Hej! Ja poznalam swojego chlopaka w Londynie na poczatku za nim nie przepadalam:) (myslalam,ze jest Wlochem) i jakos tak sie stalo ,ze juz jestesmy razem 5 lat .Na poczatku rozmawialismy tylko po angielsku bedac w Londynie.Niestety musielismy sie rozstac na 1,5 roku poniewaz Al dostal dobra prace w Madrycie.Nie wierzylam w zwizaki na odleglosc ( mialam 20 lat on 31 ...)ale jakos sie udalo.jak tylko mialam wolny weekend odwiedzalam go w Madrycie a on przylatywal do Londynu z walizka pelna Jamon,queso z turron :) nigdy nie zapomne smaku tego wszystkiego !jedynym utrudnieniem byl fakt ,ze zaczelam studia zaoczne w Polsce co oznaczalo 2 weekndy w Polsce a dwa w Hiszpanii.Bylo strasznie ciezko ,ale warto.Po 3 latach przeprowadzilam sie do Madytu i prawde mowiac nadal rozmawiamy po angielsku no i po hiszpansku:)Wydaje mi sie ,ze nie ma az tak duzych roznic kulturowych co mi przeszkadza to odkladanie spraw na "pozniej" no i ta sjesta:) za to on uwielbia Polske ,ludzi, mimo ze nie mowi po Polsku jedynie "dziekuje,przepraszam" to zawsze potrafi zlapac z nimi kontakt chocby na migi :) no i nigdy nie odmowi kabanosa :)
PepsiPepsi88 26 Wrz 2009, 17:15 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
Witam! Ja mam troszke inna sytuacje. Pracowalam jako barmanka w mojej miejscowosci i pewnego razu przyszli na impreze hiszpanie. Jeden bardzo mi sie spodobal, ma na imie Jesus. Ja niestety malo umiem algielski a wogole hiszpański, a on tylko niektóre słowka zna polskie. Ciezko nam jest sie porozumiec, ale jakos sobie radzimy(troszkę przez komputer, troszke na migi, ja duzo rozumiem po angielsku i sie jeszcze ucze) On tutaj bedzie okolo 2 lat, pracuje przy stawianiu wiatraków... On jak na razie nie chce zwiazku, nie wiem co o tym wszystkim myslec, jest romantyczny i szalony, chcialabym sie dowiedziec cos wiecej... Jacy sa hiszpanie... To dluga historia... prosze o kontakt, moj numer gg 9945864. Pozdrawiam
dorota_pantera 28 Wrz 2009, 20:10 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
hej!
ja tez jestem w zwiazku z Hiszpanem, i jestem bardzo zadowolona. jestesmy juz ponad rok ze soba, jets to zwiazek na odleglosc. Codziennie wieczorem rozmawiamy na skype przez webcam. niedawno wrocilam z wakacji u niego, a teraz on przylatuje na swieta do mnie. juz byl w Polsce pare razy, i jest nią zafascynowany. On bardzo chce sie uczyc jezyka polskiego, ale nie bardzo mu to wychodzi ;] tlumacze mu poszczegolne slowka, ale na drugi dzien zapomina ;] dokoncze ten rok studiow i jade do niego na stale.
a rodzina? moja przyjela go bardzo dobrze (i nie tylko ta najblizsza, byl na komunii u mojej kuzynki, wiec mial szanse poznac spora czesc mojej rodziny), polskiego nie zna ale 'dogadywal sie' z nimi swietnie. jego rodzina przyjela mnie rownie dobrze, przez te wakacje troche sie zżylismy ze soba.
jestem strasznie zakochana, i wiem, ze on tez. dla niektorych to bzdura- zwiazek z obcokrajowcem, ale ja wierze i wiem ze nam sie uda :]
zycze najlepszego wszytskim zakochanym :]
fresowka 30 Wrz 2009, 10:04 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
Ja od ponad dwóch lat jestem szczęsliwą żoną hiszpana.Teraz mieszkamy w Malaga.Mimo wielu ciękich chwil,ciesze się ,że jednak miłość wygrała :)))
pozdrawiam
kaska
girl20 1 Lis 2009, 19:31 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
dziewczyny jak czytam wasze historie wierze ze zwiazek z Hiszpanem jest mozliwy. ja jednak bylam bardzo oporna i wciaz jestem, nie wiem czy boje sie milosci, czy przerazaja mnie roznice, ktore nie wiem czy tumaczyc sobei roznicami kuturowymi czy tym ze po prostu nie jestem na zbyt waznej pozycji w jego zyciu...

besitos i suerte!!!
siscook 6 Lis 2009, 18:01 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
hej, poznalam hiszpana i wyglada na to, ze wpadlam mu w oko. On mi tez.
Macie jakies rady jaka strategie obrac wobec hiszpanskiego machosa? :)
JEsli trzeba chetnie mu troche utre nosa ;)
Jakie cechy podobaja sie hiszpanskim facetom? Jakie sa drogi do ich serca (poza ta przez zoladek ;)
polacana 6 Lis 2009, 20:51 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
zalezy ile macie lat ile on ma lat i ile ty ;]
siscook 6 Lis 2009, 23:31 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
haha!
Ja mam 28 on 34.
aga77730 8 Lis 2009, 12:56 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
Dlaczego piszesz ze zalezy ile maja lat?! W milosci nie ma zadnego znaczenia wiek!
asiek_D 7 Lis 2009, 00:51 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
haha na poczatku udawaj niedostepna w sprawach sexu, oni lubia takie wyzwania. Jezeli dziwczyna szybk pojdzie z nimi do lozka to uwazaja,ze jest latwa i jak szybko poszla z nim to i z kolejnym nie bedzie miec problemow. Latwe dziewczyny przewaznie traktuja jak zabawe. Kokietuj go , prowokuj ale musisz tez umiec ugasic jego pragnienie w taki sposob ,zeby chcial wiecej i wiecej Ciebie hehe :P Oni lubia takie gry.
Lubia tez dziewczyny spontaniczne ktore moga czyms ich zaskoczyc. Wiec zaskakuj go pozytywnie kiedy tylko mozesz.
Ale uwazaj tez na niego. Hiszpanie sa bardzo bardzo niepunktualni i nieslowni. Ja wlasnie ide dzisiaj (tzn w sobote¨) na kolacje z jednym i sie zastanawiam czy bedzie na czas czy nie bo jest bardzo niepunktualny co mnie tak wkurza,ze na sama mysl jestem wsciekla :P
a jak juz rozkochasz w sobie Hiszpana to bedziesz miec jak w raju :)
BeaI 7 Lis 2009, 09:25 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
hheheh ale numery dajecie, wiekszosc facetow niezaleznie od pochodzenia lubi kobiety spontaniczne, ale nie za latwe, no i nie przesadzaj z tym rajem, a poza tym to tylko zalezy, ile kto moze udawac cos czego nie czuje albo nie byc soba, ale mimo wszystko powodzenia :)
fragolkaa 8 Lis 2009, 13:15 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
O ludzie, tyle zachodu, gierek, grania, udawania, aby podtrzymac zainteresowanie faceta? Po co kobiecie facet, przy ktorym nie mozna byc soba i trzeba ciagle flirtowac, udawac wiecznie szczesliwa napalona,ale jednoczesnie niedostepna, aby misiu sie nie znudzil?
siscook 8 Lis 2009, 20:11 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
A ja rozumiem logike takiej "gierki". O tym facecie wiem, ze miewa wiele kobiet. Mielismy okazje, ale ja go subtelnie na koniec zignorowalam (mimo, ze flirtowalismy razem cala noc na imprezie), nawet buziaka nie dostal.
I okazalo sie to ciezkim orzechem do zgryzienia dla niego ;)
Jesli gosc zawsze dostaje co chce, to jesli pare razy nie dostanie, a babka mu sie podoba to dopiero ma zagwostke.

I nie chodzi o to zeby udawac napalona - bo skoro mi tez sie podoba, to przeciez i u mnie krew nie woda ;) ale zeby troche go potrzymac w niepewnosci.
Alutkilla 15 Lis 2009, 17:44 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
Ale się stereotypów namnożyło. Piękni macho skaczący z łóżka do łóżka, dobre dobre :) Nie ma czegoś takiego jak sieć na Hiszpana, chyba że mówimy o nastoletnich chulos na plaży :D To są normalni faceci, jak u nas, tyle że mają to coś w oczkach i więcej radości w sobie.
ania1655 10 Lis 2009, 16:42 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
badz soba!!!!!!!
ania1655 10 Lis 2009, 16:43 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
badz soba!!!1
Iza91 8 Lis 2009, 13:05 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
Tak czytam te posty i strasznie wam dziewczyny zazdroszczę;d Ja byłam w Hiszpanii jak na razie tylko raz i totalnie zakochałam się w tamtejszych mężczyznach... Są świetni. Tacy weseli, mili, śmiali, odważni, pewni siebie i otwarci. A na dodatek nieziemsko przystojni;) Poza tym czytałam ostatnio artykuł o Hiszpanach i było tam napisane, że są oni najlepszymi kochankami w Europie;) Czy to prawda??? ;d
Po studiach mam zamiar przeprowadzić się na stałe do Barcelony i mam nadzieję, ze tam uda mi się znaleźć moją drugą połówkę;d
Pozdrawiam;d
aga77730 9 Lis 2009, 11:13 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
Piszesz ze wszyscy Hiszpanie sa nieziemsko przystojni?!- niestety ale musze Cie rozczarowac;-)
Jezeli bylas tu tylko raz to w pelni Cie rozumiem, ze mna bylo tak samo. Kiedy przyjechalam tu pierwszy raz na wakacje odnioslam wrazenie ze nie ma tu zadnego "brzydala", ale teraz po dwoch latach pobytu zmienilam zdanie. Wcale nie sa wszyscy tacy "piekni" jak ci sie wydaje, aczkolwiek nie bez powodu maja slawe przystojniakow- powiedzmy ze troche rownowagi chcialam wprowadzic;-)
Pozdrawiam!
Iza91 10 Lis 2009, 19:01 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
Tak, oczywiscie rozumiem, ze napewno nie wszyscy sa tacy piekni i cudowni jak tych kilku, których spotkałam:) Racja trochę przesadziłam;) Ale jest lepiej niz w Polsce, prawda? ;)
Alutkilla 15 Lis 2009, 17:46 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
Podobno im dalej na południe tym lepiej ;)
sylviu 16 Lis 2009, 06:40 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
nieeeee, zdecydowanie nie ma reguły!!! nie da się tak szufladkować ludzi, południe lepiej, północ gorzej.. nieee, wszędzie są ludzie RÓŻNI.. w dodatku zależy jeszcze co komu odpowiada
Alutkilla 16 Lis 2009, 23:50 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
Ale jednak słowiańskopodobny Katalończyk i Andaluzyjczyk z domieszką arabskiej krwi to jest różnica :)
sylviu 17 Lis 2009, 03:30 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
słowiańskopodobny Katalończyk? nie wszyscy Andaluzyjczycy mają domieszkę arabskiej krwi w sobie, może są trochę bardziej porywczy, ale kurczę nie można aż tak bardzo uogólniać, znam zarówno takich jak i innych :/
bruixa.del.sud 17 Lis 2009, 21:27 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
Czy ja wiem czy Katalończycy są słowiańskopodobni :) Moją pierwszą miłością był właśnie Katalończyk, niejaki Antonio z Terrasy o czarnych oczach i oliwkowej karnacji :) Miło go wspominam, bo byłam wtedy mała i kompletnie zakochana. Niestety później wyjechałam z jego miasta i długo, długo nie umiałam o nim zapomnieć. Miło go wspominam bo natchnął moje życie dodatkowym promyczkiem optymizmu :) Hiszpanie są bardzo różni ale trudno się nie zgodzić z tym, że mają w sobie jakby ciut wrodzonej otwartości i lekkość podchodzenia do wielu spraw. Z reguły nie przejmują się drobnostkami a nawet ich smutek jest nieco inny, niż smutek w Polsce.
Alutkilla 17 Lis 2009, 21:51 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
Chodzi mi o to, że Katalończycy mają inny typ urody, często nawet niebieskie oczy. Oczywiście nie zawsze, jak świadczy post o chłopaku z Terrasy :)
maniananana 15 Lis 2009, 19:47 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
witam
Ja również jestem w związku, on właśnie szuka pracy w Polsce jako informatyk, może wiecie które firmy zatrudniają obcokrajowców?
Będę wdzięczna za wszelkie informacje!!
robercik84 26 Lis 2009, 11:43 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
Hej wszystkim!
Fajny wątek:)
Jestem w podobnej sytuacji co większość z Was. Od ponad 3 lat jestem w związku z Hiszpanką.
Moja espanolita zafascynowana jest Polską. W zeszłym roku ukończyła rocznego Erasmusa na UW.
Polecam wszystkim prowadzonego przez nią bloga, na którym umieszcza swoje wrażenia dotyczące Polski.
http://polskeando.blogspot.com/
Pozdrawiam wszystkich gorąco!
aga77730 27 Lis 2009, 15:21 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
Do robercik84; Musze przyznac ze bardzo mi sie spodobal blog twojej narzeczonej. Jestem pod wrazeniem jej poziomu j.polskiego.
Mam pytanko, jak dlugo jej zajela nauka? Rozmawiacie po polsku?;-)
Taz bym chciala zeby moj hiszpan tak dobrze umial moj ojczysty jezyk;-)
Pozdrawiam!
makasa 27 Lis 2009, 16:08 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
ja tam nic po polsku oprocz hymnu nie widzialem
robercik84 27 Lis 2009, 20:43 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
Hej aga77730!
Ciesze się, że blog się Tobie spodobał:)
Rebeca również się ucieszyła:P
Co do jej poziomu języka polskiego, to przyznam szczerze, że jest bardzo dobry i coraz bardziej mnie zaskakuje:)
Życzę powodzenia i wytrwałości Twojej drugiej połówce w zgłębianiu naszego języka!
Pozdrawiam!
argazedon 27 Lis 2009, 21:45 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
Za to twój poziom języka jest kompromitujący ! Naucz się używać zaimków - bo jak widać nie masz pojęcia o róznicy pomiędzy formą mocną i słabą. A ten RUSYCYZM jest niestety za sprawą debilnych telenoweli coraz bardziej powszechny.
Po polsku mówimy:
"Ciesze się, że blog CI się spodobał !"
Gdy porównujemy lub podkreślamy różnicę to wtedy :
Ciesze się, że blog się spodobał tobie A NIE komuś innemu/akurat tobie/i komuś jeszcze... ITP
robercik84 27 Lis 2009, 22:17 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
Dziękuję Pana Profesora za pouczenie. Niezmiernie cieszy mnie fakt, że tak wyedukowane egzemlarze jak Ty są pośród nas.

A tak całkiem serio, jak się chce ktoś przyczepić, to zawsze znajdzie powód.
Alutkilla 27 Lis 2009, 23:03 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
Za sprawą (kogo?czego?)telenowel.
Iza91 28 Lis 2009, 00:10 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
Pan argazedon powinien troche wrzucić na luz(och, użyłam kolokwializmu). To nie jest forum o poprawnosci jezykowej;)) Pozdrawiam;)

PS. Słowo "debilny" z ust tak elokwentnego i wyedukowanego człowieka? Nie przystoi.
nick77 28 Lis 2009, 10:44 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
robercik! naprawdę fajny blog!
argazedon 28 Lis 2009, 23:03 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
Sorry za ton ale to naprawdę jest już PLAGA I ZARAZA językowa z tymi zaimkami.
Dzisiaj przez przypadek usłyszałem np. takie kuriozum: "Nie chcę "ciebie" zatrzymywać" a innego dnia: "ja ciebie(sic!) kocham" ! Obydwa zdania miały być oczywiście oznajmujące !
Kaanna 4 Gru 2009, 10:57 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
Witam wszystkich!

Równie jestem w związku z Hiszpanem, jesteśmy ze sobą 2 i pół roku - od roku w końcu przestał to być związek na odległość, ale nie mieszkamy ani w polsce ani w hiszpanii, przynajmniej jak na razie udało nam się życie ułozyć w kraju trzecim:)
Co do języka, to także zaczynaliśmy po angielsku, z czasem udało się przerzuć na hiszpański, mam nadzieję, że i na polski w końcu przyjdzie czas:) A że mój narzeczony pilnie się uczy to jest nawet jakaś na to szansa;)

Ja za to mam pytanie trochę inne, "techniczne" (ale to brzmi.. heh), skierowane do pań mężatek:) Chodzi o kwestię nazwiska po ślubie - czy zostałyście przy swoim, przyjełyście nazwisko męża czy może używacie obydwu? Ciekawi mnie też ta kwestia z prawniczego punktu widzenia.. Jak to u was było?

pozdrowienia!!!

p.s. Robercik, Twoja Rebeca naprawdę ciekawie pisze!
Paulina936 10 Gru 2009, 09:38 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
Ja miałam 2 chłopaków hiszpanow w tym jeden zwiazek byl powazny on starszy odemnie o 5 lat wszystko sie ukladalo ok az do ... no wlasnie az do... hiszpanie ogolnie jako narod gustuja w rollo czyli flirtach wolnych zwiaskach ciezko tu o zwiazek na powaznie aczkolwiek udaje sie nieraz trzeba tylko umiec sobie ta osobe okrecic i tak jak ktos juz napisal trzeba przytrzymac na dystans tak ja zrobilam z tym o 5 lat starszym 3 msc go tak zbywalam a to troche jak by juz lod serca mi topnial i znow na dystans kolesia to irytowalo bo chcial ze mna byc i sie nie poddal wrecz stawal na glowie bym wreszcie z nim byla no i zgodzilam sie w koncu ale no coz bylo ciezko on pracuje w salvamento y socorrismo w leon czyli hmm mowi sie najlepszej grupie z hiszpani jak cos sie dzieje to dzwonia najpierw do nich i jezdza pocalej es ... wiec nasz zwiazek byl taki troche szarpany jak mial wolne bylo on 2 /3 tygodnie tylko dla siebie pozniej praca no to 6/7 dni tylko przez telefon sms komputer no innych wyjsc nie bylo bo leon odemnie jest jakies 140/50km byla mozliwosc zebym pomieszkala u niego no ale jednak nie zdecydowalismy sie bo bym siedziala tam ciagle sama kiedy on szedl do pracy a to byly wakacje wiec wolna od szkoly no i tak jakos w pewnym momencie sie posypalo byl poczatek szkoly on dostal miesiac wolnego pojechal z kumplami nie dawal znaku zycia zamartwialam sie dzwonilam a on sie na mnie za to zezloscil ... coz hiszpanie wlasnie do tego inaczej podchodza jakby wogole sie nie martwili o nic zyja z dnia na dzien wisi im wszystko ...
platynaa 10 Gru 2009, 15:03 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
skad ja to znam ... :/
aga77730 14 Gru 2009, 12:33 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
Moj narzeczony wogole nie klasyfikuje sie do twojego opisu... Z nami bylo wrecz na odwrot- to on zabiegal o powazny zwiazek. Zalezy od czlowieka...
alandelus 10 Lut 2010, 15:53 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
witam wszystkich tutaj

Nie jestem polakiem, ale mowie po polsku, wlasnie wiecej mowie niz pisze, bo od 19.stu lat nie mieszkam na stale w PL, ale mam czesty kontakt z PL.
jesli chodzi o zwiazek polka z obcokrajowcem, to roznie bywa, ale z mojego doswiadzcenie i ci co ja znam , nie bywa tak rozowo jak wam sie wydaje.Na poczatku jak czlowiek jest jeszcze mlody, zakochany, nie ma dzieci i obowiazkow, wszystko jest spaniale, jak w raju, milosc, wdziecznosc i wszystko co naj..naj, ale czasem, jak dzieci juz sa, wiecej obowiazkow,juz sie zmienia.
Polki sa innaczej wychowane, i w innej kulturze, dlatego nie pasuja do jakiegos tam niemca, holendra, szweda, dunczyka, czy hiszpanina, polki sa spontaniczne, wesole i ciekawe ale bywaja i bardzo nie bezpieczne i agresywne, nie posiedaja tej gry co jest w krajach zachodnich i z ta hiszpania tez, dlatego problemy po maly wychodza na jaw, i milosc sie gasnie.
Ja mam taka rade jak polka chce byc w zwiazku z obcokrajowce to zostac w PL i tylko w PL, bo jak czlowiek wyjezdza z swojego kraju, traci tyle co zyska albo wiecej, i naprawde czasami nie warto wyjechac z polski, ja gdy bym byl polakiem od urodzenia bym w cale nie opuszczyl polske, ja kocham ten kraj, bo tam spedzielem moje mlode lata, 10 lat.powodzenie zycze i przepraszam za beldow ortograficznych.( w dalszym ciagu zyja z moja miloscia , ale innaczej niz jak bylo w PL).jak ktos chce napisac do mnie , to prosze na mojego maila.
Xavierka 10 Lut 2010, 18:36 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
nie posiedaja tej gry co jest w krajach zachodnich???
------------------------------
----------------------------
--

Cześć, mógłbyś coś więcej napisać na temat tej gry z krajów zachodnich?
alandelus 10 Lut 2010, 20:14 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
hej

kurcze, tyle ci napisalem , ale gdzies zniknelo
pozdrawia
Xavierka 10 Lut 2010, 20:19 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
kurcze pieczone, a taką miałam ochotę poczytać...:)

Zostaw swój mail, aby ktoś mógł się odezwać.
alandelus 10 Lut 2010, 22:27 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
Trzeci raz spropuje cos napisac
wiec tak, jest duza roznica miedzy kultura slowianska a niemiecka , szwedzka holenderska czy tam nawet hiszpanska.
zachodnie dziewczyny innaczej sa wychowane niz polki.
np. niemki, szwedki czy dunki sa tajemnicze, malo mowia, nie dokoncza rozmowe, a wlasnie ty musiesz zgadnac o co im chodzi, czasam trudno.
one podchodza inaczej do spraw pod czas rozmowy, innaczej rozmawiaja z chlopakem czy z mezem,dyskutuja, jak w formie zapytania, np. czy mozna to zrobic, co ty myslisz o tym, moze tak a nie innaczej, polka nie dyskutuje lecz sie kluci,czasami zmusia do czegos co maz nie chce. Polki sa spontaniczne co jest dziewne na zachodzie.zachodnie potrawia kontrolowac swoje nerwy ,polki nie. zachodnie nie krzycza byle z czego, a polki potrawia krzyczyc przez przerwy.polki pokaza kogo lubia i kogo nie na widza, zachodnie usmiechaj sie do wszystkich.
Polki sa ladne, ladnie sie ubieraj, ale nie znaja sie na ekonomii, zachodnie wiedza ile maja, a ile mozna wydac.polki sprzataj 10 godz. dziennie, a w koncu narzekaja i sie kluca ze za duzo sprztaja.
polki sa zazdrosne, np. klutnia wtedy jak maz chce isc na pilke z kolegami, a na piwo lepjej nie mowic.zachodnie dziewczyny zaufaja.W lozku same wiecie jakie jestescie, a zachodnie......
jeszcze wiecje bym napisal.
uprzedzam ze to nie krytyka przeciwko polkom, tyklo nie ktore roznice i gre, jakie polki powinni wiedzic o tym.
pozdrawiam

albabel@o2.pl
alandelus 10 Lut 2010, 23:47 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
o kurcze przepraszam, widze ze nie ktore literki mi powypadly, sorry, jeszcze raz uprzedzam ze ja nie krytykuje polki, lecz pisze jaka roznica jest miedzy polkami a zachodnimi dziewczynami. jeszcze jedna, polka potrawi robic obiad czy kolacje z nie czego, a zachodnie nic nie potrafia.
pozdrawiam
Xavierka 11 Lut 2010, 00:18 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
Spokojnie ja się nie gniewam...

Chociaż myślę,że nie można wszytkich do jednego worka wkładać.Są różne charaktery, różne temperamenty,a ludzie i tak zazwyczaj dobierają się przeciwieństwem charakterów.
Xavierka 11 Lut 2010, 00:29 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
A tak przy okazji to musisz mieć pecha,że na same krzyczące elementy trafiłeś...:)
asharon 11 Lut 2010, 07:20 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
rewelacja !!! naprawdę rewelacja !!! szczegolnie to zmuszanie meza do czegos czego on nie chce, ten krzyk bez przerwy i nieznajomosc ekonomii. Pozdrow ja od nas, bo rozumiem,ze o swojej żonie piszesz. Przy okazji pozdrow tez "zachodnie", szczegolnie te, co pytaja meza "czy mozna to zrobic", ale to chyba te z zachodniej czesci Iranu, to one pytaja meza czy juz moga chuste z glowy zdjac.
Kolacje czy obiad z niczego to owszem, potrafimy zrobic, szczegolnie jak mamy dobrze zarabiajacego meza to nabywamy takich umiejetnosci.
Ty żonaty jestes z Polką?
Agniecha110 11 Lut 2010, 16:38 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
E tam, wszystko się zgadza.
Pokazuję, kogo lubię a kogo nie, bo nie potrafię się uśmiechać obłudnie do kogoś, kogo nie trawię.
I nie znam się na ekonomii, mogę dać namiar na pewnego sympatycznego doktora, który potwierdzi, że tróję z obu naciągnął mi, że hej.
Co ciekawe, mimo nieznajomości ekonomii, ani faktu, że nie wiem, ile mogę wydać, nie przytrafia mi się jednak ani "cuesta de septiembre" ani "de enero" - rzecz, o istnieniu której dowiedziałam się... w Hiszpanii :D

Na psychologii też się nie znam, pewnie dlatego nie rozumiem, dlaczego nie krzyczę bez przerwy, a powinnam.
Ale ja nie jestem w związku z Hiszpanem, więc nic nie szkodzi ;)
Agniecha110 11 Lut 2010, 16:39 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
"Z obu" - znaczy się z mikro i makro :D
bao feng 11 Lut 2010, 19:20 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
a jest coś na czym sie znasz? bo poki co pochwalilas sie swoim nieuctwem.
co do pani/pana ,który w bólach wysmarował post pełen rażących błedów gramatycznych i ortograficznych ,człowieku skąd ty sie urwałeś? czy piszesz z pola truskawek..?
Agniecha110 12 Lut 2010, 13:03 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
Znam się... na żartach, na przykład.
W przeciwieństwie do Ciebie ;)

Pozdrawiam.
BeaI 12 Lut 2010, 11:01 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
Aga, Ty nieuku, no pochwal sie :P
Agniecha110 12 Lut 2010, 13:17 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
Umiem zrobić jajecznicę, niestety dowód rzeczowy zjadłam na śniadanie ;)
Una... 11 Lut 2010, 19:40 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
Z tym krzykiem Polek to...
No wez! W tym i w ogole poziomie halasu (nawet w kuchni) Polka Hiszpanki nie pobije!
W gadatliwosci...wscibskosci...p
latkarstwie...zawisci
takze nie.
Za to owszem, sa gora jesli o pracowitosc chodzi.
Jednemu to moze sie podobac...Innemu nie....
Ale to trzeba byc Hiszpanem takim jak Ty, ktory...
No wlasnie...
Jak sie zbiore...to Hiszpanow tak "podsumuje"....
Wtedy pewnie siebie zobaczysz...
--------
Moja rada:
Wez sobie tutejsza...
Wymalowana (jak mloda!), gadatliwa, zaborcza, znajaca sie na finansach brunetke.
Bedziesz mial znajome trzaskanie od rana do nocy...wieczne rozrywki...i krzyki...gadanie z sasiadkami na korytarzu pod drzwiami...en fin...Querida España...
I tez uprzedzam, ze to NIE KRYTYKA.

...bo sie...w____am...
...antonieta......
BeaI 12 Lut 2010, 11:04 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
Una, zapomnialas jeszcze dodac, ze rozmowne Hiszpanki sa kiedy rozmawiaja o cotilleo, bo niewiele jest tematow z nimi poza mi marido/ novio, mis hijos,familia, la compra, los famosillos, la tele de sobremesa :P
anda ya 27 Lut 2010, 21:54 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
Nie do konca ...Hiszapanki sa przedsiebiorcze i wyksztalcone. Zazwyczaj ambitne i zadbane !
bao feng 11 Lut 2010, 19:23 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
Ja mam taka rade jak polka chce byc w zwiazku z obcokrajowce to zostac
>w PL i tylko w PL, bo jak czlowiek wyjezdza z swojego kraju, traci
>tyle co zyska albo wiecej, i naprawde czasami nie warto wyjechac z
>polski, ja gdy bym byl polakiem od urodzenia bym w cale nie opuszczyl
>polske, ja kocham ten kraj, bo tam spedzielem moje mlode lata, 10
>lat.powodzenie zycze i przepraszam za beldow ortograficznych.( w
>dalszym ciagu zyja z moja miloscia , ale innaczej niz jak bylo w
>PL).jak ktos chce napisac do mnie , to prosze na mojego maila.
jaaasne ,kocha polskę ,bo opuscil ten kraj bedąc 10-cioletnim dziecięciem.
alandelus 11 Lut 2010, 21:12 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
Szanowne panie
prosze poczytac sobie co ja napisalem na poczatku, widocznie ze nie ktore sie wsciekly, nie ma powodu, spokojnie, prosze poczytac i dokladnie, POLAKIEM nie jestem, mowie po polsku wiecej niz pisze, polski nie jest moim codziennym, jezykiem , dlatego moze i robie troche tych pledow ortograficznych, JA POLSKI NIE OPUSCILEM MAJAC 10 LAT, TYLKO TAM MIESZKALEM PRZEZ 10 LAT.. a jaki blad jest w tym ze kocham ten kraj..? my dyskutujemy nad roznicami a nie sie klucimy,, i wlasnie nie ktore odpowiedzi sa spontaniczne, sztywne i nie pomyslane, i swiadcza o tym jak nie ktore polki nie maja tolerancji, i to swiadczy o tym co ja napislem.
pozdrawiam
asharon 12 Lut 2010, 09:29 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
Ależ pisz co chcesz na temat Polek, my sie tylko z tego przeciez smiejemy, rozbawiles nas swoimi stwierdzeniami, sa naprawde urocze i jesli o mnie chodzi mozesz jeszcze cos napisac fajnego, np. za co kochasz ten kraj albo jeszcze cos na temat polskich kobiet :)

aaa...uzycie slowa "spontanicznosc" w powiazaniu ze sztywnoscia i nieprzemysleniem troche sie gryzie, bo spontanicznosc to zaleta
bao feng 27 Lut 2010, 23:54 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
Szanowne panie
>prosze poczytac sobie co ja napisalem na poczatku, widocznie ze nie
>ktore sie wsciekly, nie ma powodu, spokojnie, prosze poczytac i
>dokladnie, POLAKIEM nie jestem, mowie po polsku wiecej niz pisze,
>polski nie jest moim codziennym, jezykiem , dlatego moze i robie
>troche tych pledow ortograficznych, JA POLSKI NIE OPUSCILEM MAJAC 10
>LAT, TYLKO TAM MIESZKALEM PRZEZ 10 LAT.. a jaki blad jest w tym ze
>kocham ten kraj..? my dyskutujemy nad roznicami a nie sie klucimy,, i
>wlasnie nie ktore odpowiedzi sa spontaniczne, sztywne i nie pomyslane,
>i swiadcza o tym jak nie ktore polki nie maja tolerancji, i to
>swiadczy o tym co ja napislem.
>pozdrawiam

zastanawiam się czy nie jestes przypadkiem Arabem ( bez obrazy ,oni dosc szybko łapią język polski ,wiec taka drobna sugestia)
moja sugestia jest taka:
jesli nie jest to twoj ojczysty jezyk zakladam ,że znasz hiszpanski ( w koncu siedzisz na forum hiszpanski,angielski) i angielski ,wiec zacznij pisac w tych jezykach:
a) unikniesz błędów gramatycznych i nie tylko
b) będę w stanie cię zrozumieć
c) nie mój drogi nie jestem wściekła ,po prostu nie lubię takich śliskich facetów jak ty ,czyli:
piszących takie niby słodkie pełne złośliwości posty ,kiedy ktoś wychodzi z polemiką ,taka osoba zaczyna w taki sposób manipulować swoją wypowiedzią ,że wychodzimy na agresora ,a on jest tylko biednym ,skrzywdzonym przez Polki obcokrajowcem( co nie przeszkadza mu "kochać " tego kraju oraz wyrywac na tanie komplementy naiwne panienki).
Alutkilla 28 Lut 2010, 18:57 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
No chyba trochę przesadzasz. Da się go zrozumieć, przynajmniej ja nie mam z tym problemów. No i wyraża swoją opinię, a tu od razu naskoki... trochę dystansu.
Xavierka 1 Mar 2010, 15:09 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
Trochę gruboskórne jest kazać pisać komuś po hiszpańsku lub angielsku,tylko dlatego,że w Polskim popełnia błędy - wiesz, jest wiele obcokrajowców,którzy uczą się polskiego i być może dlatego właśnie odwiedzają tą stronę,żeby podszlifować swój polski - a tu taka słowiańska gościnność - ja jestem ktoś,a ty jesteś 0!!!

A tak przy okazji to chyba żaden Hiszpan czy Anglik by Ci nie powiedział przstań mówić bo naszemu, bo popełniasz błędy.
bao feng 1 Mar 2010, 15:29 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
a może odniesiesz się do jego krytycznych i dość chamskich uwag na temat Polek?
narazie wszystkie jak jeden mąż piejecie z zachwytu nad tym zakompleksionym gościem ,boicie się wyrazić swoją opinię?
Xavierka 1 Mar 2010, 16:55 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
Wiesz, ja w przeciwieństwie do Ciebie wcale nie czuję sie urażona jego rzekomo: "chamskimi" i "krytycznymi"komentarzami,bo nigby dlaczego miałabym się czuć? W końcu z pewnością znajdą się charaktery Polek, które będą pasowały do jego opisu.

A jesli Ty się nie zgadzasz z jego opinią to spokojnie i rzeczowo wyraż swoją opinię,a nie trzaskaj drzwi przed czyimś nosem....Niestety,ów gość odszedł z tego forum, bo chyba poczuł się wyrzucony stąd niektórymi komentarzami - i chyba tym samym sprawdziła się jego opinia o agresywności Polek.
Alutkilla 1 Mar 2010, 17:35 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
Nie wiem, gdzie Ty widzisz chamstwo w jego wypowiedzi... tak samo nie widzę zachwytu dziewczyn.
Nie odniosę się, bo nie lubię generalizowania i to też mogę zarzucić temu panu. Ale nie widzę powodu, żeby aż tak na niego naskakiwać.
Neima 7 Mar 2010, 13:01 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
Witam, wracając do tematu i ja chciałabym się podzielić swoimi opowieściami. Nie jestem w związku z Hiszpanem, lecz Wenezuelczykiem. Myślę, że kulturowo, obyczajowo, są bardzo do siebie podobni. Poznaliśmy się w Polsce, w wakacje, gdy przyjechał do swojej siostry (mieszka tu jako żona Polaka). Od razu wpadliśmy sobie w oko, spędziliśmy razem wspaniałe 3 tygodnie, po czym wrócił do Wenezueli. Nie byłam zbyt optymistycznie nastawiona do całej sytuacji. Wiedziałam jaki jest ogólnie przyjęty stereotyp Hiszpana, tudzież Wenezuelczyka. Lecz On był (i jest!) wspaniały. Rozmawiamy codziennie, pisząc, lub przez kamerkę. Rozkochał mnie w sobie do szaleństwa! To on bardziej ubiega o mnie. Cały czas powtarza, że po studiach przeprowadzi się do Polski, że będziemy razem. Aktualnie jest to wolny związek na odległość (dziwne określenie ;d). Mówimy sobie o wszystkich małych i większych grzechach, bo oboje wiemy, że gdybyśmy ogłaszali światu, że wielce jesteśmy ze sobą, nie zdradzamy się itd. okłamywalibyśmy sami siebie (być może komuś się to nie spodoba, podziwiam osoby, które przez rok bycia osobno nie mają na swoim koncie ani jednego grzeszku). Co do jego osobowości... Jest absolutnie zwariowany, lekko podchodzi do życia, nie ma praktycznie żadnych problemw, bo niczym się nie przejmuje, jego ulubione zdanie to: Don't worry, I love You!, zawsze potrafi wywołać uśmiech na mojej twarzy. Jest flirciarzem, co mnie osobiście się podoba ;) Nasz flirt jest nieodłączną częścią rozmów. Co do rodziny, z Jego siostrą bardzo dobrze się dogaduję, z mamą było ciężko, bo ani ja po hiszpańsku, ani Ona po polsku, więc przez cały czas się uśmiechałyśmy. My natomiast rozmawiamy po angielsku. Widzimy się w wakacje, przyjedzie do mnie na 2 miesiące ;) I chyba jestem coraz większą optymistką ;) I po studiach przejdziemy do stałego związku. Wierność Hiszpanów jest sprawą bardzo dyskusyjną. Uważam, że gdy nie mają przy sobie swojej dziewczyny, czują wolność, lecz gdy związek jest poważny, oddają się tylko tej jednej, jedynej.

Pozdrawiam ;)
Salma777 22 Lip 2010, 15:04 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
Hej!
bardzo fajny wątek!

Ja jestem z Hiszpanem od roku. Mamy oboje po 30 lat i kilka związków za sobą. Ja zaliczyłam już nawet nieudane małżeństwo. To wszystko sprawia, że na myśl o rzuceniu dobrej pracy, fajnego życia w Polsce popadam w depresje. Na drugiej szali mam cudownego faceta z wspaniałą ciepłą hiszpańską rodziną, który mnie bardzo kocha i w którym jestem bardzo zakochana.

Jest mi bardzo trudno iść za głosem serca, bo wiem jak to się kończy. A tu dochodzi całkowite zaczynanie od początku na obcym lądzie.
Opcja taka, że to on się sprowadzi do Polski jest jeszcze trudniejsza, bo mój macho byłby całkowicie zależny ode mnie, a do tego wiem, że jego tęsknota za rodziną i przyjaciółmi byłaby ciężka do zrekompensowania.

Dlatego pocieszcie mnie i powiedzcie jak cudownie jest Polkom kochanym przez Hiszpanów i że mimo kryzysu ekonomicznego można znaleźć pracę...

Ja dopiero zaczęła się uczyć hiszpańskiego, rozmawiamy po angielsku. Bardzo dużo rozumiem, ale nie mówię :(
Alutkilla 24 Lip 2010, 11:47 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
Salma, nie można powiedzieć ogólnie o jakimś cudzie Polek kochanym przez Hiszpanów; każdy związek niesie ze sobą ryzyko niezależnie od tego czy z Polakiem czy z Hiszpanem. Nikt Ci gwarancji nie da. Ale ja bym poszła za głosem serca mimo wszystko. Pomyśl sobie, że zawsze możesz wrócić do Polski, tak naprawdę to 2,5 godziny, z Poznania do Gdańska się dłużej jedzie ;D

A co do kryzysu, zależy do której części Hiszpanii chcesz się wybrać i jakie masz wykształcenie.

Powodzenia :)
KasiaUla 29 Lip 2010, 16:18 odpowiedz Zgłoś wpis do usunięcia
Hej, ja poznałam swojego chłopaka w Niemczech, okazało się, że jest Hiszpanem, choć urodą zdecydowanie odbiegał od standardów i możnaby przypuszczać, że jest Finem :) W każdym razie mieszkaliśmy w Toledo 2 lata, potem przyjechaliśmy do Polski, ja nie zamierzam wracać-upały były nie do wytrzymania-ale jeśli chodzi o dogadywanie się, już jest ok, trzeba było pogodzić się z różnicami jakie nas dzielą i zrozumieć je.
^ do góry





Bookcity.pl - zapraszamy do naszej księgarni językowej
Język hiszpański dla początkujących
Język hiszpański dla zaawansowanych
Czasowniki hiszpańskie
Hiszpański. No hay problema!
Profesor Pedro. Słownictwo
De bolsillo. Słownik polsko-hiszpański, hiszpańsko-polski
Espanol de pe a pa
Repetytorium gramatyki języka hiszpańskiego
Gramatyka języka hiszpańskiego z ćwiczeniami
Gramatyka hiszpańska z ćwiczeniami
Hiszpański Kurs podstawowy
Hiszpański. No hay problema!+
Hiszpański. Mówisz i rozumiesz
Hiszpańsko-polski słownik terminologii prawniczej
Interaktywna gramatyka dla początkujących
Multimedialny słownik hiszpańsko-polski polsko-hiszpański PWN
Podręczny słownik polsko-hiszpański
Profesor Pedro. Rozumienie ze słuchu i Konwersacje
więcej materiałów do nauki języka hiszpańskiego »

osób na stronie
w ostatnich 5 minutach: 9


:.: Reklama

Testuj nowy system
nauki słówek!


Szlifuj swój...
angielski niemiecki francuski hiszpański włoski

rozmawiaj po hiszpańsku przez Skype

:.: Logowanie
email:

hasło:

zapamiętaj mnie

porozmawiaj po hiszpańsku przez GaduGadu

:.: Wyszukiwarka
słowa kluczowe:


:.: Forum
ostatnie wpisy
godz. 00:53
NIP
NIF http://es.wikipedia.org/w iki/N%C3%BAmero_de_iden ti...
godz. 00:34
NIP
Witajcie, czy ktoś może mi pojaśnić jaki w Hiszpanii jest...
godz. 00:21
dziękuję
Subjuntivo ---------- DESEO ( busco...espero...itd => bu...


Egzaminy
· Egzamin wstępny Uni WR...
· Olimpiada z Hiszpański...
· dele intermedio 2010
· więcej
Nauka języka
· pomoc przy ksiązce
· Filmy po hispansku
· liczebniki porzadkowe
· więcej
Życie, praca, nauka
· NIP
· internet w hiszpanii -...
· Praca w Hiszpanii
· więcej
Studia językowe
· filologia hiszpańska n...
· filologia hiszpańska U...
· filologia hiszpańska n...
· więcej
Tylko po hiszpańsku
· Españoles en Vars...
· Busco amistades
· mexicano en Wroclaw
· więcej
Pomoc językowa
· tu/your...tuyo/yours?
· aprende 1-4 gramatica ...
· Tworzenie zdań pytając...
· więcej
inne
· dziękuję
· Bardzoi proszę o przet...
· kilka pytań/ zwrotów
· Bardzo bardzo proszę o...
· 'Volver' Almodovara
· Jakie sa najfajniesze ...
więcej

:.: Księga gości
ostatnie wpisy:
· Heh, z seriali polecam "Los hombres de Paco" :D...
· To prawda, hiszpania to bardzo fajny kraj :) a dlu...