praca na majorce

Temat przeniesiony do archwium
hola:)
szukam chetnych na wyjazd na majorke w maju 2008. pisze o tym juz teraz bo mam nadzieje ze do maja uda mi sie zebrac pare osob. wiekasza grupa ludzi=mniejsze oplaty za mieszkanie:)
bylam na majorce 4 razy i problemu z praca raczej tam nie ma:)
moj mail: [email]

un beso:)
hola

Ja mam zamiar jechać w przyszłym roku do Hiszpani, Majorka brzmi nieźle.
Pozdrawiam
to zapraszam im nas wiecej tym lepiej:)
nie mam tam nagranej zadnej pracy, ale rynek jest otwarty i jadac tam w maju mozna sie zalapac do naprawde doprej pracy. wystarczy sam angielski ale wiadomo ze ci ktorzy mowia i po ang i po hiszp zarobia wiecej.. wiec ksiazki w dlon i jedziemy:)
Dobra myśl z tą pracą, też bym chciała ale studiuję tak więc jeszcze w czerwcu są zaliczenia.. Mam pytanie jak taka praca wygląda, na jaki okres czasu?
Hej!ja jestem chętna na wyjazd na Majorke w przyszłym roku tylko że w czerwcu, oczywiście ze względu na studia.Mam prośbe wysłanie wszelkich wiadomości na temat wyjazdu na maila [email] I pytanie co robiłas tam na Majorce??kelnerowanie, sprzatanie,zbieractwo?ile pieniedzy mozna zarobić i jakie sa koszty?Pozdrawiam...
nie pracowlam tam jeszcze, jezdze tam na wakacje od 3 lat wiec wyspe znam i wiem ze mozna sporo zarobic a przy okazji poimprezowac:) jako kelnerka, barmanka miesiecznie to mniej wiecej 1[tel]euro, zalezy w jakim miejscu sie pracuje, czy to pub, restauracja czy dyskoteka. najlepsza fucha to praca w pubie bo tipy sa najwieksze. trzeba znac angielski bo turysci to przewaznie anglicy, przynajmniej w tym miejcu w ktorym ja spedzalam wakacje.
koszt wynajmu mieszkania jest dosc drogi ok 1000e za 4 pokoje ale dzielac na 4 to 250 przy zarobkach 1200 to nie tak duzo a zycie na majorce wbrew pozorom nie jest takie drogie, wrecz tanie jesli zarabia sie w euro. uwierzcie wiem co mowie:)
Witam:) Ja mieszkam i pracuje na Majorce...wiec wypowiem sie na ten temat...po pierwsze jak pisze ta dziewczyna glupota jest zbierac ludzi ktorych sie nie zna i mieszkac z nimi wiem cos na ten temat poniewaz mieszkalam 2 razy z polakami....polacy raczej za granica nie sa skorzy do pomocy!!!Jest nawet takie przyslowie jak masz liczyc to licz na siebie....po drugie jezyk hiszpanski to podstawa jak chcesz byc przyjeta do pracy gdzie kolwiek najpierw musisz sie dogadac po hiszpansku...a angielski musisz znac kiedy juz dostaniesz ta prace(tak faktem jest to ze klientami sa angielscy ludzie)
po trzecie mieszkanie mozna znalesc od 600e ale przy wszystkich przypadkach musisz wplacic entrade za chate wyprzedzajaca 2 miesiace czyli jak mieszkanie kosztuje 600 to do tego musisz miec dodatkowe 1200 na poczatek i co zrobisz jak nie masz kasy???po czwarte praca jest tuta jtylko w sezonie od maja do pazdziernika pozniej wszystko zamiera na zime nie ma ludzi nie ma pracy....nastepnie praca w stylu sprzataczki czy kelnerki jest zajebiscie ciezka zapierdalasz po 10 godzin nie mozesz sobie zrobic dnia wolnego bo na twoje miejsce przyjma inna osobe...raczej jest tak ze pracujesz caly tydzien w niedziele tez ,masz wolne tylko jeden dzien w tyg.i to pracodawca decyduje jaki dzien!!!!Praca w stylu sprzataczki np.mieszkan prywatnych jest ciezko dostac bo nie biora byle kogo...i znow jak nie znasz jezyka to nawet nie masz co marzyc o pracy sprzataczki...nastepna sprawa pieniadze tak jetstes w stanie zarobic 1000e czy nawet 2000 ale najpierw znajdz prace dolicz do tego ze jak masz 1000e musisz oplacic mieszkanie prad wode smieci,kupic jedzenie ciuchy wyjsc ze znajomymi na impreze, oplacic bilet autobusowe,rozmowy z rodzina,itp wiec 1000e jak sie zdaje nie jest duzo a wrecz malo...a wcale jak mowisz nie jest latwo...jak masz szczescie w zyciu to zycze powodzenia!!!!!mi akurat sie udalo jestem tu 9 miechow przylecialam sama nie znalam nikogo mieszkalam przez 2 miechy z polakami poznalam ich duzo i wcale nikt nie byl skory do pomocy...przez 2 miesiace takze nie moglam nigdzie dostac pracy poniewaz nie mowilam po hiszpansku...pierwsza moja praca byla w firmie sprzatajacej,sprzatalysmy hotel po remoncie i przez caly tydzien czyli 6 dni skrobalysmy druciakami pologe z kamienia mylysmy okna odkurzalysmy bylo to 10 godzin dziennie myslalam ze wysiade psyhicznie..dostalam marne 250e !!!nastepna praca na sprztaniu apartamentu u niemca ktory zyl z polka(szmata jakich malo potrafila zadzwonic do mnie w tyg i spytac dlaczego nie wymylam okna i ze bluzka zle wyprasowana...mialam na posprzatanie 3 godziny a roboty w h...i marne 8e za godzine...pozniej dostalam nr do polki ktora pracowala w zawodzie kosmetyczki ale ze wzgledow osobistych musiala wyjechac i ja przejelam po niej miejsce...teraz nie mam szefowej ja jestem szefowa i tylko oplacam lokal..a obecnie nie mam pracy bo skonczyl sie sezon..ale wyjezdzam do Tajlandi i wracam w kwietniu aby zaczac znow moja prace od maja...jezyk juz znam a to podstawa...
niech nikt nie mysli..ze jest prosto najpierw trzeba przejsc swoje zeby pozniej bylo dobrze!!!pozdrawiam i polecam Majorke ale w lecie:)
Bardzo dobrze powiedziane a raczej napisane!taka jest prawda nie jest łatwo bylam tam 2 sezony i nie jest lekko z praca naprawde trzeba miec szczescie zeby gdzies sie wkrecic i jeszcze na tym wyjsc... wiec zastanowcie sie 3 razy zanim wyjedziecie.
Noo ostatnio ktoś tu pracę na Majorce oferował:
http://www.hiszpanski.ang.pl/Oferta_Praca_na_Majorce_dla_dziewczyn_11901.html

trzeba mieć tylko te, no ..duże... możliwości ;)
malinadas: masz racje ze trzeba liczyc na siebie, ja np mam znajomych hiszpanow tam na miejscu, dwoch z nich ma restauracje, ale zgadzam sie z tym ze nikt ci nie pomoze i musisz radzic sobie sam.. a co do polakow to chyba nie tylko polacy maja takie podejscie kazdy troszczy sie o swoj tylek..niestety
ja nie szukam tu osob do pomocy tylko do wspolnego wynajecia mieszkania bo tak jak piszesz na poczatku jest ciezko samemu, dlatego to napisalam, moze ktos w tym samym czasie co ja bedzie jechal.. a poza tym z osobami z ktorymi sie wynajmuje mieszkanie nie spedza sie zbyt duzo czasu bo kazdy ma swoja prace i jest zabiegany.
co do jezyka to moi znajomi pracowali na majorce od czerwca do konca wrzesnia i po hiszpansku umieli powiedziec tylko hola i prace znalezli bez problemu i to calkiem niezla, moze w innych miejscowosciach sa inne zasady ale w magaluf sa sami angole ktorzy tez tam pracuja i jezyk hiszpanski jest dla nich taka sama abstrakcja jak dla nas japonski.. bylam tam pare razy bo mialam tam faceta takze wiem co mowie.. wcale to tak czarno nie wyglada jak piszesz, zgodze sie ze w tygodniu jest tylko jeden dzien wolny, ale jest zalezy na jakiego pracodawce sie trafi..
Ty tez pojechalas tam sama, bez jezyka i jakos Ci sie udalo:)
ja tez jade tam w ciemno, nie chce mowic moim hiszpanskim znajomym ze przyjezdzam.. nie chce zeby wiedzieli chce sobie poradzic sama.. jak sie nie uda zawsze moge wrocic do domu..ale takiej mozliwosci do siebie nie dopuszczam:)
pozdrawiam:)
a poza tym skoro tam mieszkasz to wynajmuszesz tez tam mieszkanko, mowisz ze wracasz w maju.. moze szukasz kogos do dzielenia rachunkow? :)
odwazna jestes! pojechalas sama nie znajac jezyka, nie znajac nikogo...czy mialas juz wczesniej zalatwione mieszkanie? I w jaki sposob planowalas znalesc prace nie znajac jezyka?
Mieszkam na Majorce od roku,nie pracuje bo utrzymujemy sie z pensji meza a ja opiekuje sie 4 letnia corka.Poznalam jednak dziewczyne ktora przeszla podobna droge.Chcialam sie wypowiedziec na temat wspolnego mieszkania.To nie jest tak latwo aszczegolnie mieszkanie z facetami.Bardzo czesto to chlopy ktorzy pracuja a potem pija a jak sie pije to duzo sie moze wydarzyc.Uwazajcie na siebie,przezorny zawsze ubezpieczony.Jezeli chodzi o prace to dla mnie nie jest latwo poniewaz moge pracowac tylko do 14.00(dziecko w przedszkolu) ale ogolnie rynek pracy nie jest taki kolorowy.Hiszpanski i angielski podstawa a bardzo czesto tez niemiecki.Powodzenia
Siema! także myślę o wyjeździe poza granice naszego pięknego kraju,byłem już w wielu krajach a teraz myślę o Mariolce ,jak się mają zarobki do kosztów utrzymania? pozdr!!!!!!
hej ja bylam na ibizie pracowalam jako pokojwka i normalnie po 8 godzin,fakt na poczatku bylo ciezko bo sprzatalam pokoj w polgodziny a pozniej w 15 min.wiec az tak strasznie niebyloza taka kase sie oplaca zapieprzac niz w polsce garba sie dorobic:)).tak jak piszesz jest sezon od maja do pazdziernika.i co do polakow zagranica mozna sie zawiesc i to bardzo.pozdro:))
ggusia ja mieszkam z moim chlpakiem mieszkanie jest jego wiec nie musze placic zadnych rachunkow...nie szukamy nikogo do wspulnego mieszkania..a to fakt udalo mi sie bardzo bo we wrzesniu poznalam mojego chlopaka przeszlam i przechodze intensywny kurs hiszpnskiego jestesmy razem bardzo szczesliwi i nawet nie mysle ze moglo by byc inaczej...
ja mieszkam w Santa Ponsie ty wspominasz cos o Magalufie,mowisz ze chcesz tam pracowac i mieszkac..akurat nie znam tam nikogo ale w Palmie jak bys byla zainteresowana moge sie popytac bo mam akurat duzo znajomych...ale uwierz mi to tylko mieszkanie przejsciowe bo ja juz sie o tym przekonalam ze dluzej niz 2 miechy nie wytrzymasz

a co do pytania jaki jest koszt utrzymania do zarobkow..to zalezy od wielu czynnikow;
-ile zarabiasz
-co jesz...raczej co chcesz jesc czy normalne jedzenie czy byle co
-ile placisz za wynajem
-masz zamiar sie bawic(niestety na to idzie duzo kasy)
-kupywac ciuchy i kosmetyki
Bo Jesli Chcesz sidziec w domu i nigdzie nie wychodzic zarabiasz zaluzmy 12[tel]E mowie tu oczywiscie o takiej normalnej stawce czyli praca na budowie i hotelu...i mieszkasz z kims na wynajmie zywisz sie normalnie to tak przecietnie kazdego miesiaca mozesz odlozyc 600-800E
mieszkam na majorce od 7 miesiecy wychowuje dziecko i przewinelam sie przez 4 prace ale zadna tak naprawde nie wypalila
czesc wam :)
ja jestem zdecydowana wyjechac na majorke do pracy w te wakacje, na razie robie tylko rozeznanie, planuje pojechac w maju/na poczatku czerwca na weekend(o ile uda mi sie kupic jakies tanie bilety) i zobaczyc na miejscu jak to wyglada. wiem ze sa jakies oferty z biur pracy ale to przewaznie na zbieranie owocow, a cos takiego srednio mi pasuje ale od biedy moze byc :P bede robila w najblizszym czasie kurs barmanski,myslalam raczej o czyms w tym rodzaju. znam angol na poziome CAE i podstawy hiszpanskiego ale ciagle sie ucze wiec mysle ze do czerwca jeszcze troche nadgonie.

i tu mam pytanie do kogos kto sie orientuje - przypuszczam ze najwiecej ofert jest w palmie, arenalu i magaluf, ja myslalam raczej o czyms w glebi wyspy a nie na wybrzezu, czy sa jakies szanse na znalezienie tam pracy i w miare taniego mieszkania?

pozdrawiam wszystkich palnuajcych wakacje z praca na majorce :)
Temat przeniesiony do archwium

« 

Pomoc językowa - tłumaczenia