praca huelva truskawki 4

kategoria: Hiszpania / grupa: Życie, praca, nauka
8581 - 8610 z 9713

Strona: 1285 286 287 288 289324


"W żadnym systemie logicznym nie ma takiego wyjątku, który potwierdzałby regułę, której przeczy"

E. Babbie
To dla tych, które uparcie twierdzą, że na truskawki jeżdżą osoby proste, głupie i niewykształcone:)
Reklama
No właśnie wiem, tylko że pojawiły się wpisy, że i po 100eurasów za to biorą, więc nie wiem ile w tym prawdy może być. Czyli że gdyby coś pracodawca kombinował z dniówkami to walczyć o swoje i żeby prawdziwe dane były??
Cytat: Boreczek11nightwish1
No właśnie wiem, tylko że pojawiły się wpisy, że i po 100eurasów za to biorą, więc nie wiem ile w tym prawdy może być. Czyli że gdyby coś pracodawca kombinował z dniówkami to walczyć o swoje i żeby prawdziwe dane były??

za co 100 euro biora??
robia tak,ze wpisza ci mniej dniowek,ale niby wiecej placa za dniowke
seguro teraz wynosi niecale 90 euro chyba
na pewno nie moze od Ciebie pociagnac calej kwoty,bo on powinien ja zaplacic
jezeli masz przepracowane 24 dni to placi calosc pracodawca
jezeli masz przepracowane 15 dni w miesiacu,to pracodawca placi za 15 dni,a Ty reszte
tylko chodzi o to wlasnie ,ile dni wpisze przepracowanych,na miesiecznych rozliczeniach
No pojawiały się takie wpisy na początku przy okazji maglowania wątku numeru N.I.E., że on 100 kosztuje. Seguro 90 euro? za 23 dni? My na ofercie miałyśmy że 47, a to 2 razy tyle...
.. już złapałam - połowa z 90, czyli ta "nasza' to to ok. 47 eurasów... musiałam sobie to najwidoczniej napisać, żeby załapać...
JA MOGĘ PODAĆ SWOJE DANE. Mam 44 lata, od 11lat jestem wdową i wychowuję troje dzieci.Nigdy nie miałam swojego mieszkania, całe życie wynajmowałam.Wyjechałam, aby zarobić na szkołe dla dzieci.Tak jestem sfustrowana.Wyjechałam po raz pierwszy, nikomu niczego złego nie powiedziałam.Probowałam nawet z Mariem rozmawiać przed samym odjazdem w Moger.Nie chciał mnie nawet wysłuchać.Wróciłam dzięki temu,że dziewczyny z którymi byłam zadzwoniły do ambasady i ambasada zapłaciła za nas za bilet.Tak , teraz mam większe długi niż miałam.Chciałam uczciwie zarobić, niestety nie spodobałam się szefowi, bo przyłapał mnie jak podparłam się ręką na kolanie.Na drugi dzień kazał mi sobie pospać i nie dopóścił nmie już do pracy.Probowałam na własną ręke znależ sobie prace, niestety nie miałam numeru N.I.E.Przez trzy dni nie miałam nawet jedzenia i nie interweniowałam.w Hiszpanni byłam od 05.03 pracowałam 6 dni, kase wysłałam dziecią.Od 15.03 siedziałam i nic nie robiłam, bo nie zostałam dopuszczona do pracy.Najpierw miał być autokar 22.03 później 23.03następna data to 26.03 , i wreście wyjechaliśmy 27.03.To co robią dziewczyny aby przetrwać jest okropne, ale są dorosłe.Tak, chciałam zostać, bo ciężkiej pracy się nie boje.Prawdą jest,że nie na wszyskich kompach jest tak źle. Nie jestem anonimowa podałam swój nr tel. 509 385 068 mieszkam w Toruniu nazywam się Małgorzata Kruszewska.Nie wie Mario jak to jest wejść do wynajmowanego 21metrowego mieszkania i spojżeć dziecią w oczy.
Cytat: Boreczek11nightwish1
No pojawiały się takie wpisy na początku przy okazji maglowania wątku numeru N.I.E., że on 100 kosztuje. Seguro 90 euro? za 23 dni? My na ofercie miałyśmy że 47, a to 2 razy tyle...

numer NIE kosztuje 10 euro,ale to jezeli chcesz wyciagnac papier
seguro placi sie za caly miesiac i to jest 90 euro
ja tyle place jak nie pracuje
ale jak pracuje,to szef MA OBOWIAZEK PLACENIA SEGURO
Nie znam hiszpanskiego,podstawowe slowa tylko.. Przepracowanych dni mialam 6 i dostalam tyle co mialam dostac,numer N.I.E. tez mam na papierach.Boreczek- ty jedna jedziesz z naszego grona :) jak sie poznamy? :)
Hym... czyli jak nie robisz to musisz i tak płacić? Trochę po polsku to urządzone...
Będę latała co chwila do kibla bo już mam sraczkę z nerwów:)))
hehe, 515-298-956 to moj numer :) jedziesz z kims moze?Bo moze razem sobie siadziemy? Ale musze wiedziec jak cie odszukac hihi
anusiak,bo TY tylko 6 dni pracowalas ,wiec szef Twoj pewnie zaplacil ubezpieczenie za te 6 dni
nie musze placic jak nie pracuje,jak nie mam umowy,ale to sie wlicza potem do emerytury
wiec jak ja tu mieszkam na razie,to sobie place nawet jak nie pracuje
ale masz ten nr NIE na zielonym papierku??nie ,ze wpisany w papierach z pracy
Boreczek nie stresuj sie,bedzie dobrze :)
Nie mam zadnego zielonego papierka.. wiem.. mowili o tym juz na spotkaniu ale ja za krotko bylam widocznie ;/ wiec ten numer jest jakis tymczasowy?
No myślę... Jadę z 2 koleżankami, więc 4 zawsze do kompletu się przyda:) tak mamy autobus że już koło 4 będziemy we Wrocławiu. Nr zapiszę sobie i na miejscu na dworcu zadzwonię to się odnajdziemy jakoś. Co Ty na to??
ja jutro dowiem sie jak z pociagiem do wroclawia to tez napisze na forum :) jasne ze mi pasuje :)
Ok, ale uprzedzam - dużo przeklinamy:)))
Reklama
no to skład konkretny widzę hehe ;-) ja też,także luzik moja droga ;-P
ile macie lat? Jak nie chcesz pisac na forum to napisz na kom :-)
wszystkie po 26. Ale nie skończone:)))
Nikt nie młodnieje, to wieku nie ma co się wstydzić...:)))
ja jestem 1984 :) czerwiec takze 28 moje przywitamy razem podejrzewam hehe
Ok, ja spadam, bo będą "Pamiętniki z wakacji":)))
Daj nam Panie Boże...
lloret del mar :) bylam tam 2 razy :) pozdrawiam ;-)
Cytat: anusiak84
Nie mam zadnego zielonego papierka.. wiem.. mowili o tym juz na spotkaniu ale ja za krotko bylam widocznie ;/ wiec ten numer jest jakis tymczasowy?

ten nr wyrabia sie raz i zawsze jest wazny
wez ze soba te dokumenty co juz masz,to szef nie bedzie musial wyrabiac drugi raz
a po zielony papierek to juz samemu trzeba jechac i to wyciagniecie tego papierku ksztuje 10 euro
Ostatnio edytowany przez amadorka: 31 mar 2012
jade 2 /4 z pzremyśl a jedzie ktoś też do wrocławia 5.35
witam jedzie ktoś z katowic jutro?
ja jade z dąbrowy jutro.. Czym Ty jedziesz? Amadorka- dzięki,wezmę ze sobą te papiery ;-)
pkp
Tak jestem sfustrowana.Wyjechałam po raz pierwszy, nikomu niczego złego nie powiedziałam.Probowałam nawet z Mariem rozmawiać przed samym odjazdem w Moger.Nie chciał mnie nawet wysłuchać.Wróciłam dzięki temu,że dziewczyny z którymi byłam zadzwoniły do ambasady i ambasada zapłaciła za nas za bilet.Tak , teraz mam większe długi niż miałam.Chciałam uczciwie zarobić, niestety nie spodobałam się szefowi, bo przyłapał mnie jak podparłam się ręką na kolanie.Na drugi dzień kazał mi sobie pospać i nie dopóścił nmie już do pracy.


Witam. Jesli chodzi o Pania a wiem kim Pani jest po tym wpisie, wiec sprawa wyglada nastepujaco: pracowalysie w Cuna de Platero, tak dla podkreslenia ze wiem kto to pisze,
pracodawca nie dopuscil Pani do pracy wraz z kolezankami poniewaz bolal was bardzo kregoslup i co chwile stawalyscie i sie prostowaly i mówily ze bardzo boli i nie dawalyscie rady. Niestety pracodawca potrzebuje ludzi do pracy a nie po to zeby byli na polu i nazekali na ból i stawali co chwile. Jrest mi przykro ze ma Pani 3 dzieci i sytuacje jaka ma, ale ja nie jestem tutaj cudotwórca i pola ani nie sa moje ani na nich nie szefuje. Co do waszego powrotu przez ambasade, hm, fajna wersje któras z Was sprzedala drugiej, ZA WASZ POWRÓT AMBASADA MI NIE ZAPLACILA ANI 1 € ANI TEZ NIE DALI WAM ZADNEGO BILETU KREDYTOWEGO DO ODDANIA. wiec jaki dlug rosnie ?? Jesli nie wierzycie to zadzwoñcie sobie do ambasady do madrytu, poproscie Pania Ilone z która rozmawialem osobiscie 3 razy i której naswietlilem Wasza sytuacje. Po rozmowie z Pania Ilona z Ambasady, powiedzialem jej ze zabiore Was za darmo do Polski i tak sie stalo, nie placilyscie bo ja zabralem Was za darmo a nie ze Ambasada zaplacila za Was, wiec nie opowiadajcie bajek jak nie wiecie.

Co do cytrusów: wyjechalo okolo 100 osób, czesc z poprzednich lat i czesc nowych, pogoda niestety nie dopisuje, narazie zbieraja tymi co przyjechaly i mysle ze kolo polowy kwietnia sie ruszy cos wiecej. Niestety pada i pogoda jest bardzo nie kozystna dla pomarañczy i mandarynek.
Nie zapomnialem o cytrusach wiec spokojnie, listy sa i osoby zapisane.

Wczoraj przyjechal autokar do palos, 2 kobiety palily w toalecie i 6 kobiet pilo tak ze 2 zwymiotywaly na siedzenia, grzejnik i podloge, nic nie powiedzialy. I teraz jakie swiadectwo i jaka opinie tworza ?? ledwo co przyjechaly na pole do pracodawcy, po poludniu juz sie pytaly dziewczyn z poprzedich lat gdzie sa sklepy zeby kupic jaka flaszke wódki !!! to jest normalne ???

Ten sam autokar wracal do Polski, wiecie ile w nim osób wraca ?? 3 ! 1 z powodu pijañstwa i 2 z powodów rodzinnych.
Wiec co, czyzby juz pracodawcy nie bili, nie gwalcili, nagle nie popychali ?
8581 - 8610 z 9713

Strona: 1285 286 287 288 289324

kategoria: Hiszpania / grupa: Życie, praca, nauka
Księgarnia Bookcity poleca:
ładowanie, proszę czekać...